NASA oficjalnie przyznała, że trzyletnia przerwa między pierwszym a drugim lotem systemu Space Launch System (SLS) stwarza znaczące przeszkody operacyjne dla programu Artemis. W serii ostatnich oświadczeń wydanych po nieudanej próbie generalnej na mokro (wet-dress rehearsal) przed misją Artemis II, wyżsi urzędnicy przyznali, że niska częstotliwość lotów zmusza do traktowania każdego startu jako procedury eksperymentalnej, a nie ustalonej rutyny. Ta rzadka transparentność podkreśla logistyczne i finansowe obciążenia związane z utrzymaniem ciężkiej rakiety nośnej, której brakuje szybkiego tempa startów charakterystycznego dla sektora komercyjnego.
Dlaczego program SLS przekroczył budżet o 140%?
System NASA Space Launch System (SLS) przekroczył budżet przede wszystkim ze względu na poleganie na kosztownym, jednorazowym sprzęcie oraz częstotliwość lotów tak niską, że każda misja wymaga inżynierii „szytej na miarę” i intensywnych testów. Program kosztował amerykańskich podatników do tej pory ponad 30 miliardów dolarów, a koszt każdej pojedynczej rakiety przekracza 2 miliardy dolarów, co pozostawia agencji niewiele miejsca na środowiska testowe obfitujące w zasoby sprzętowe.
Presja finansowa na architekturę SLS wynika z nieodłącznej złożoności jej projektu oraz starzejącej się infrastruktury wymaganej do jej obsługi. W przeciwieństwie do nowoczesnych rakiet komercyjnych, które priorytetowo traktują wielorazowość w celu obniżenia kosztów, SLS jest „ubogi sprzętowo” (hardware-poor), co oznacza, że każdy komponent jest cennym zasobem jednorazowego użytku. Według Johna Honeycutta, przewodniczącego zespołu zarządzającego misją Artemis II, w programie podjęto próbę agresywnego podejścia do testowania zaworów i uszczelek po wyciekach wodoru, które nękały start Artemis I w 2022 roku. Jednak koszty budowy dedykowanych zbiorników testowych są tak zaporowe, że NASA jest często zmuszona do przeprowadzania testów w formule „testujemy tak, jak latamy”, używając rzeczywistego sprzętu lotniczego do wysokonaukowych demonstracji tankowania.
Co więcej, systemy naziemne w Kennedy Space Center, w tym mobilna wieża startowa, która kosztowała ponad 1 miliard dolarów, wymagają stałej, kosztownej konserwacji między misjami. Gdy przerwa między startami wydłuża się do trzech lat – jak w przypadku okresu między misją Artemis I z 2022 roku a opóźnioną obecnie Artemis II – wyspecjalizowana kadra musi zasadniczo od nowa uczyć się charakterystyki „oddychania” i „odpowietrzania” pojazdu. Ta rzeczywistość spod znaku „Slow Launch System” zmienia coś, co powinno być operacyjnym systemem transportowym, w serię unikalnych, wartych miliardy dolarów eksperymentów, znacząco zawyżając całkowity koszt programu powyżej początkowych szacunków Government Accountability Office (GAO).
Jakie systemy komercyjne są proponowane w celu zastąpienia SLS i Orion?
Starship od SpaceX oraz New Glenn od Blue Origin to główne systemy komercyjne, które są obecnie pozycjonowane jako potencjalni następcy lub uzupełnienie architektury SLS i Orion. Te rakiety z sektora prywatnego dążą do pełnej wielorazowości i znacznie wyższej częstotliwości lotów, stanowiąc kontrast dla wysokokosztowego modelu o niskiej częstotliwości, reprezentowanego przez zaprojektowany przez NASA wzmacniacz do głębokiego kosmosu.
Debata na temat alternatyw komercyjnych nasiliła się po niedawnym niepowodzeniu próby generalnej na mokro na początku 2026 roku. Zastępca administratora NASA, Amit Kshatriya, zauważył, że komponenty SLS są „bardzo specyficzne”, podczas gdy podmioty komercyjne, takie jak SpaceX, opracowują systemy zaprojektowane z myślą o masowej produkcji i szybkim przygotowaniu do kolejnego lotu. Jared Isaacman, niedawno mianowany Administrator NASA, zasygnalizował, że częstotliwość lotów SLS – najniższa spośród wszystkich pojazdów zaprojektowanych przez NASA – musi stać się centralnym tematem dyskusji. Ta zmiana w kierownictwie sugeruje rosnącą otwartość na głębszą integrację prywatnych ciężkich rakiet nośnych z harmonogramem Artemis.
Choć SLS pozostaje obecnie jedynym pojazdem zdolnym do wysłania kapsuły Orion wraz z załogą bezpośrednio na Księżyc w ramach jednego startu, szybkie postępy SpaceX Starship rzucają wyzwanie temu monopolowi. Starship jest już zintegrowany z programem Artemis jako system lądowania ludzi (Human Landing System – HLS) dla misji Artemis III. Jeśli SpaceX zdoła zademonstrować niezawodne tankowanie na orbicie i loty o długim czasie trwania, zanim SLS ukończy swoje obowiązkowe czwartą i piątą misję, presja polityczna i ekonomiczna na odejście od „pomostowej” architektury SLS może stać się dla Kongresu nie do powstrzymania.
W jaki sposób budżet na 2026 rok priorytetyzuje misje na Księżyc i Marsa?
Budżet NASA na rok 2026 priorytetowo traktuje lądowanie ludzi na Księżycu w ramach Artemis III, jednocześnie rozpoczynając strategiczny zwrot w stronę partnerstw komercyjnych w celu zmniejszenia długoterminowych kosztów eksploracji Księżyca i Marsa. Choć wymogi prawne chronią obecnie SLS do jego piątego lotu, budżet kładzie nacisk na rozwój stacji Lunar Gateway oraz komercyjne dostawy ładunków na powierzchnię Księżyca.
Ostatnie przesunięcia budżetowe odzwierciedlają napięcie między programami dziedziczonymi a wizją „Moon-to-Mars”. Administracja Trumpa wyraziła chęć ograniczenia SLS do zaledwie dwóch kolejnych lotów, koncentrując się na kamieniu milowym, jakim jest lądowanie Artemis III. Cel ten wymaga od NASA zrównoważenia wysokich kosztów utrzymania SLS z potrzebą finansowania nowszych, bardziej zwinnych technologii. Amit Kshatriya określił obecną konfigurację SLS jako „eksperymentalną” ze względu na ogromne energie i „komponenty robione na zamówienie”, przyznając, że każda kampania startowa jest obecnie przygodą, a nie przewidywalnym harmonogramem.
Aby zapewnić trwałość programu Artemis, NASA coraz częściej szuka „zjazdów”, na których dostawcy komercyjni mogliby przejąć obowiązki logistyczne. Priorytety fiskalne na rok 2026 sugerują, że choć SLS pozostanie głównym pojazdem o dużym udźwigu dla najbliższych misji załogowych na Księżyc, agencja przygotowuje się na przyszłość, w której prywatne rakiety będą obsługiwać większość wymogów dotyczących wynoszenia masy na orbitę na potrzeby tranzytu na Marsa. Strategia ta ma na celu zachowanie budżetu NASA na zarządzanie misjami wysokiego szczebla i odkrycia naukowe, a nie na produkcję i obsługę jednorazowego sprzętu rakietowego.
Techniczna rzeczywistość wycieków wodoru
Najbardziej uporczywą przeszkodą techniczną dla systemu NASA SLS pozostaje zarządzanie ciekłym wodorem. Podczas testu tankowania Artemis II w dniu 2 lutego 2026 r., wyciek na głównym styku między sprzętem naziemnym a rakietą wymusił automatyczne przerwanie procedury na 5 minut przed startem (T-5). John Honeycutt wyjaśnił, że ponieważ wodór jest maleńką, wysokoenergetyczną cząsteczką, zarządzanie jego przepływem w temperaturach kriogenicznych jest ogromnym wyzwaniem inżynieryjnym. Zespół próbował „ponownie osadzić” uszczelki poprzez zmianę natężenia przepływu – taktyka ta zadziałała tymczasowo, ale ostatecznie zawiodła, gdy odliczanie osiągnęło końcową fazę.
Perspektywy na przyszłość: Zwiększenie częstotliwości
Patrząc w przyszłość, NASA dąży do zwiększenia częstotliwości lotów SLS do jednego rocznie, choć pozostaje to ambitnym celem, biorąc pod uwagę obecny niedobór sprzętu. Przejście na częstszy harmonogram jest postrzegane jako kluczowe zarówno dla bezpieczeństwa, jak i efektywności kosztowej. Jak zauważył Eric Berger z Ars Technica, rakieta, która lata rzadko, z natury będzie miała wyższe koszty operacyjne i zwiększone obawy o bezpieczeństwo, ponieważ ekipy naziemne i kontrolerzy misji nie czerpią korzyści z powtarzalnego doświadczenia. Aby SLS przetrwał tę dekadę, musi przekształcić się z „dzieła sztuki” w niezawodne narzędzie o wysokiej częstotliwości użytkowania dla programu Artemis.
- Status misji: Start Artemis II opóźniony nie wcześniej niż do marca 2026 r.
- Wskaźnik kosztów: Całkowite koszty rozwoju i startów SLS przekraczają 30 miliardów dolarów.
- Wyzwanie techniczne: Powtarzające się wycieki ciekłego wodoru na styku systemów naziemnych i lotnych.
- Zmiana przywództwa: Nowy Administrator NASA Jared Isaacman dokonuje przeglądu częstotliwości lotów SLS.
Dalsza droga NASA wiąże się z delikatną grą równowagi. Agencja musi pomyślnie przejść przez „eksperymentalną” fazę SLS, aby osiągnąć cele Artemis II i III, przygotowując się jednocześnie do przejścia na gospodarkę głębokiego kosmosu w większym stopniu napędzaną przez sektor komercyjny. To, czy SLS pozostanie kręgosłupem eksploracji Księżyca, czy posłuży jako tymczasowy pomost do nowszych systemów, prawdopodobnie będzie zależeć od sukcesu nadchodzącej próby startu w marcu 2026 roku oraz niezawodności „Slow Launch System” w kolejnych latach.
Comments
No comments yet. Be the first!