Wojna wewnątrz centrów danych

Środowisko
The War Inside Data Centers
Podczas gdy popyt na AI napędza boom na centra danych, zapotrzebowanie na energię, wodę i surowce zderza się z kontraktami wojskowymi i niesprawiedliwością środowiskową. Nowe umowy i specustawy przyspieszają negatywny wpływ na społeczności i ekosystemy.

Kiedy serwery stają się polami bitew

3 stycznia, a następnie pod koniec stycznia 2026 roku, szereg komentatorów, aktywistów i analityków wskazało na bezpośredni związek między niedawnymi posunięciami geopolitycznymi – operacjami zmiany reżimu i groźbami dyplomatycznymi – a przyspieszającym wyścigiem o zasoby, który stanowi fundament globalnej rozbudowy AI. To powiązanie nie ma charakteru czysto retorycznego. Staje się ono wyraźne, gdy wspólnie przeanalizuje się kontrakty, ekspansję korporacyjną i legislację: wielomiliardowe umowy obronne i inwigilacyjne, przyspieszony tryb wydawania pozwoleń dla nowych centrów danych oraz gwałtowny wzrost wydobycia minerałów niezbędnych do produkcji półprzewodników, baterii i systemów chłodzenia.

Te nakładające się na siebie procesy zmieniają mapę środowiskową. Społeczności goszczące centra danych borykają się obecnie z nasilonym deficytem wody, zanieczyszczeniem powietrza i hałasem, a także z negatywnymi skutkami wydobycia zasobów w odległych regionach górniczych. Jednocześnie firmy budujące infrastrukturę dla generatywnej AI są coraz silniej powiązane z klientami wojskowymi, co tworzy pętlę sprzężenia zwrotnego, w której bodźce strategiczne i komercyjne jednocześnie wymuszają wzrost mocy przerobowych i przesłaniają jego koszty środowiskowe.

Jak duży jest ten ślad?

Kilka ostatnich planów budowy nadaje tej skali wymierny charakter. Niektóre średniej wielkości centra zużywają już tyle wody, co niewielkie miasto liczące około 50 000 mieszkańców. Prognozy dotyczące dużych projektów hiperskalowych są jeszcze bardziej uderzające: z dokumentacji korporacyjnej i lokalnych prognoz wynika, że jeden obiekt hiperskalowy w Luizjanie (Louisiana) wymaga ilości wody porównywalnej z zapotrzebowaniem całego Nowego Orleanu (New Orleans); inna planowana lokalizacja w Wyoming wykazuje prognozy poboru energii, które – przyjmowane dosłownie – przekroczyłyby roczne zużycie energii elektrycznej w całym stanie.

Liczby te nie są jedynie ciekawostkami księgowymi. Przekształcają one lokalne usługi komunalne, podnoszą ceny dla gospodarstw domowych i rolnictw oraz tworzą konkurencję o ograniczone zasoby wody w regionach narażonych na susze. Generują również profil emisji wykraczający daleko poza teren hali danych: na miejscu często znajdują się rezerwowe generatory diesla mające pokryć niedobory mocy, co powoduje lokalne zanieczyszczenie powietrza podczas ich pracy oraz wymaga gromadzenia zapasów paliwa w zbiornikach wielkości wagonu kolejowego.

Zanieczyszczenie, hałas i e‑odpady

Centra danych wprowadzają szereg obciążeń środowiskowych dla społeczności lokalnych. Ciągły szum transformatorów i urządzeń chłodzących powoduje zanieczyszczenie hałasem, które badania łączą ze stanami lękowymi, zaburzeniami snu i stresem sercowo-naczyniowym w przypadku narażenia przewlekłego. Awaryjne generatory diesla i ich częste testowanie mogą podnosić poziom pyłów zawieszonych i tlenków azotu, nasilając choroby układu oddechowego u populacji szczególnie narażonych.

Wymiana sprzętu generuje odpady elektroniczne: serwery i specjalistyczne systemy chłodzenia mają ograniczoną żywotność, a łańcuchy utylizacji wysokowartościowych komponentów elektronicznych są regulowane w sposób nierównomierny. W połączeniu z niewystarczającą oceną oddziaływania na środowisko – kwestią powracającą w debacie nad niedawnymi federalnymi mechanizmami przyspieszonego trybu procedowania – skutkuje to ryzykiem, które nieproporcjonalnie dotyka społeczności o niskich dochodach i mniejszości, gdzie lokowanych jest wiele projektów.

Minerały, militaryzm i łańcuch dostaw

Centra obliczeniowe nie działają na same elektrony. Opierają się one na stałych dostawach minerałów „krytycznych” – miedzi do okablowania, litu i innych metali do baterii oraz pierwiastków ziem rzadkich do specjalistycznych komponentów. Te łańcuchy wydobywcze są powiązane ze środowiskami i społeczeństwami oddalonymi o tysiące kilometrów. Wydobycie tych materiałów wiąże się z wylesianiem, zanieczyszczeniem wody i brutalnymi konfliktami w regionach takich jak części Demokratycznej Republiki Konga (Democratic Republic of Congo) i inne obszary bogate w surowce.

Splot interesów obronnych z łańcuchami dostaw minerałów i technologii stanowi kolejny problem. Niedawne posunięcia korporacyjne i rządowe – duże kontrakty obronne dla firm zajmujących się AI i inwigilacją oraz udziały inwestorów powiązanych z wojskiem w spółkach wydobywczych – zacierają granicę między ekspansją komercyjną a strategicznym dostępem do zasobów. Zapotrzebowanie wojska na aluminium, tytan i materiały klasy militarnej sąsiaduje z komercyjnym popytem na półprzewodniki i baterie dla centrów danych. To sąsiedztwo tworzy zachęty do zabezpieczania surowców metodami politycznymi, a w niektórych przypadkach – siłowymi.

Drzwi obrotowe: ludzie i kontrakty

Pogłębiają się również sieci powiązań osobowych łączących firmy technologiczne z wojskiem. Kadra zarządzająca wiodących firm AI objęła formalne funkcje w rezerwach wojskowych i na stanowiskach doradczych, podczas gdy departamenty obrony podpisały wielomiliardowe, wieloletnie umowy z komercyjnymi firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Związki te pomagają wyjaśnić, dlaczego decyzje polityczne – takie jak wydawanie pozwoleń, wyłączenia ze względów bezpieczeństwa i zasady zamówień publicznych – są coraz częściej kształtowane przez wymieszaną grupę aktorów realizujących cele zarówno komercyjne, jak i strategiczne.

Wybory polityczne i dynamika przyspieszonego trybu

Sprawiedliwość, organizowanie się i alternatywy

Grupy lokalne i koalicje krajowe reagują. Działania koncentrują się zarówno na bezpośrednim wpływie planowanych zakładów – przydziałach wody, limitach hałasu, harmonogramach testów generatorów – jak i na szerszych pytaniach o to, czy społeczności powinny gościć infrastrukturę o strategicznym znaczeniu, która przynosi nieproporcjonalne szkody i niewiele korzyści lokalnych. Wiele z tych kampanii przedstawia centra danych jako najnowszą formę niesprawiedliwości środowiskowej: duże, kapitałochłonne obiekty umieszczane w społecznościach o ograniczonej sile politycznej, podczas gdy korzyści strategiczne czerpią inni.

Niektórzy aktywiści i analitycy polityczni naciskają na wprowadzenie silniejszych, egzekwowalnych warunków: rygorystycznych ocen skumulowanego oddziaływania, wiążących limitów zużycia wody i stosowania generatorów diesla, publicznego ujawniania kontraktów i klauzul dotyczących końcowego przeznaczenia oraz w pełni niezależnego przeglądu proponowanych projektów. Inni wzywają do systemowych alternatyw – odejścia od zachęt dla scentralizowanych obliczeń hiperskalowych na rzecz rozproszonych, energooszczędnych modeli, publicznej własności infrastruktury krytycznej oraz surowszych ograniczeń dla powiązań między zamówieniami wojskowymi a komercyjnymi, które kierują zasoby publiczne do prywatnych inwestycji.

Dlaczego ta zbieżność ma znaczenie

Zbieżność skalowania AI, zapotrzebowania wojska i wydobycia zasobów stawia strategiczne pytanie o środowisko: jakiego rodzaju infrastruktury i gospodarki chcemy do zasilania zaawansowanych systemów inteligencji? Decyzje podejmowane obecnie określą, czy wzrost mocy obliczeniowej zostanie odizolowany od demokratycznego nadzoru i odpowiedzialności za środowisko, czy też zostanie poddany takim samym ograniczeniom – przejrzystym procedurom zamówień, rzetelnym przeglądom środowiskowym i sprawiedliwej lokalizacji – jakie muszą spełniać inne rodzaje infrastruktury krytycznej.

Ta decyzja nie ma charakteru wyłącznie technicznego. Kształtuje ona to, kto oddycha zanieczyszczonym powietrzem, kto traci dostęp do wody i jakie krajobrazy zostają wystawione na skutki górnictwa i zmilitaryzowanego wydobycia. Jeśli decydenci potraktują centra danych po prostu jako kolejną branżę wymagającą przyspieszenia, koszty społeczne i ekologiczne zostaną najprawdopodobniej skumulowane w społecznościach o najmniejszych możliwościach oporu.

Dla aktywistów, badaczy i decydentów wyzwaniem jest uwidocznienie tych kosztów – i przełożenie tej widoczności na egzekwowalne przepisy, które zrównoważą innowacyjność ze zdrowiem, sprawiedliwością i ograniczeniami ekologicznymi. Debata tocząca się w tym miesiącu jest wczesnym sprawdzianem tego, czy demokracje potrafią kontrolować środowiskowe skutki uboczne wyścigu technologicznego napędzanego zarówno przez chęć zysku, jak i konkurencję strategiczną.

Źródła

  • Departament Obrony USA (ogłoszenia o kontraktach i dokumentacja zamówień)
  • Izba Reprezentantów USA (teksty ustaw i raporty komisji dotyczące wydawania pozwoleń dla centrów danych)
  • Sprawozdania korporacyjne i komunikaty prasowe (Palantir, Meta, OpenAI, Anduril i inne duże firmy technologiczne)
  • Raporty dotyczące zdrowia środowiskowego i przeglądy terenowe dla Camp Lejeune oraz inne wojskowe oceny środowiskowe (U.S. EPA/ATSDR)
Wendy Johnson

Wendy Johnson

Genetics and environmental science

Columbia University • New York

Readers

Readers Questions Answered

Q Jakie są główne czynniki napędzające boom na centra danych opisany w artykule?
A Boom jest napędzany popytem na sztuczną inteligencję, rozszerzeniem wielomiliardowych kontraktów obronnych i inwigilacyjnych, przyspieszonym wydawaniem pozwoleń na nowe centra danych oraz gwałtownym wzrostem wydobycia minerałów na potrzeby półprzewodników, baterii i systemów chłodzenia. Czynniki te wspólnie zmieniają wpływ na środowisko i rozmieszczenie zagrożeń.
Q W jaki sposób centra danych wpływają na lokalną jakość wody i powietrza?
A Centra danych zużywają znaczne ilości wody do chłodzenia, a prognozy wskazują, że duże obiekty pochłaniają ilości zbliżone do całych miast (na przykład projekt hiperskalowy w Luizjanie i lokalizacja w Wyoming). Znajdujące się na miejscu rezerwowe generatory diesla emitują zanieczyszczenia i powodują lokalne zanieczyszczenie powietrza oraz hałas, podczas gdy ich testowanie zwiększa emisję pyłów i tlenków azotu, wpływając na pobliskie społeczności.
Q Jak interesy obronne są powiązane z minerałami i łańcuchami dostaw centrów danych?
A W artykule zauważono, że kontrakty obronne dla firm zajmujących się sztuczną inteligencją i inwigilacją, inwestorzy z sektora okołowojskowego w górnictwie oraz wspólne umowy o zamówieniach zacierają granice między ekspansją komercyjną a strategicznym dostępem do zasobów. Zapotrzebowanie wojska na materiały o przeznaczeniu militarnym idzie w parze z potrzebami w zakresie półprzewodników i baterii do centrów danych, co stwarza zachęty do zabezpieczania surowców metodami politycznymi lub przymusowymi.
Q Jakie przykłady skali ilustrują ślad środowiskowy centrów danych?
A Niektóre średniej wielkości centra zużywają już wodę w ilościach porównywalnych z miastem liczącym około 50 000 mieszkańców; obiekt hiperskalowy w Luizjanie wymaga objętości wody podobnej do całego Nowego Orleanu; lokalizacja w Wyoming mogłaby wymagać więcej energii elektrycznej, niż wynosi obecnie roczne zużycie całego stanu.
Q Jakie działania podejmują społeczności w odpowiedzi?
A Lokalne grupy i koalicje organizują się, aby zająć się bezpośrednim wpływem zakładów oraz szerszymi pytaniami dotyczącymi goszczenia infrastruktury strategicznej. Postulaty obejmują oceny skumulowanego wpływu, wiążące limity zużycia wody i oleju napędowego, ujawnianie umów, niezależne przeglądy projektów oraz badanie alternatyw, takich jak rozproszona efektywność energetyczna, własność publiczna i zaostrzone przepisy dotyczące powiązań wojskowo-komercyjnych w zamówieniach.

Have a question about this article?

Questions are reviewed before publishing. We'll answer the best ones!

Comments

No comments yet. Be the first!