19 stycznia 2026 roku Elon Musk powrócił do znanej, ekstrawaganckiej tezy: jeśli Tesla przestanie być przede wszystkim producentem samochodów i stanie się firmą zajmującą się robotyką i AI, zbudowaną wokół humanoida Optimus oraz autonomicznych flot, jej wycena może wzrosnąć do około 25 bilionów dolarów. Komentarz ten, odnotowany w tłumaczeniach ostatnich wywiadów i oświadczeń firmy, jest najnowszą publiczną wersją scenariusza, który Musk i niektórzy optymistycznie nastawieni inwestorzy szkicują od ponad roku — rezultatu, który wielokrotnie przewyższyłby wartość każdej spółki giełdowej na Ziemi.
Jak Musk uzasadnia kwotę 25 bilionów dolarów
Arytmetyka Muska łączy kilka ambitnych założeń: Optimus będzie produkowany masowo na ogromną skalę, autonomiczne floty Robotaxi przekształcą samochody z produktów jednorazowej sprzedaży w aktywa generujące powtarzalne przychody z usług, a stos technologiczny Tesli obejmujący akumulatory, oprogramowanie AI i produkcję wygeneruje ponadprzeciętne marże. Podczas wcześniejszych publicznych wystąpień przedstawiał scenariusze, w których popyt może objąć miliardy humanoidów, a drastyczna redukcja kosztów — w skrajnych hipotetycznych przypadkach nawet do kilku tysięcy dolarów za jednostkę — mogłaby sprawić, że roczne przychody z robotów będą liczone w dziesiątkach bilionów dolarów.
Projekcje te nie są czysto retoryczne: są ściśle powiązane ze strategią firmy. Aktualizacje Master Planu Tesli redefiniują samochody jako przyczółek dla ekosystemów AI, energii i robotyki. Musk i zarząd wpisali również cele dotyczące robotyki i autonomicznej jazdy do planów wynagrodzeń kadry zarządzającej oraz publicznych map drogowych. Logika jest prosta: przekształcenie produktów w usługi platformowe (robotaksówki, robotyka jako usługa, powtarzalne subskrypcje oprogramowania) podnosi mnożnik przychodów, a tym samym wycenę.
Luki inżynieryjne a realia produkcji
Przepaść między teorią a halą fabryczną pozostaje duża. Raporty z końca 2025 i początku 2026 roku udokumentowały serię niedoborów produkcyjnych i ograniczeń technicznych. Tesla nie zrealizowała wcześniejszych celów zakładających wyprodukowanie tysięcy jednostek Optimus w 2025 roku; publiczne szacunki wskazują, że na hale fabryczne trafiło zaledwie kilkaset prototypów i jednostek rozwojowych, z których wiele wciąż zależy od zdalnego sterowania, a nie od w pełni autonomicznych zachowań. Prezentacje uwypukliły utrzymujące się problemy z równowagą, płynnością lokomocji oraz zręcznością dłoni — czyli dokładnie tymi podsystemami, które decydują o tym, czy humanoid może wykonywać użyteczne zadania w świecie rzeczywistym na szeroką skalę.
Skalowanie humanoidów wymaga niezawodnych, kompaktowych siłowników, masowej precyzyjnej produkcji dłoni i czujników, odpornego oprogramowania do percepcji i sterowania oraz przemysłowego łańcucha dostaw, który obecnie obsługuje głównie inne rynki. Tesla ogłosiła plany konwersji lub rozbudowy mocy produkcyjnych Gigafactory pod kątem robotów oraz przyspieszenia prac nad trzecią generacją Optimusa, jednak przestawienie fabryki samochodów na montaż robotów w skali potrzebnej do realizacji wyliczeń Muska byłoby bezprecedensowym osiągnięciem przemysłowym.
AI, moc obliczeniowa i ekonomia skali
U podstaw wizji robotyki leży AI. Musk wielokrotnie opisywał postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji jako „naddźwiękowe tsunami”, a powiązane z nim spółki publiczne — w tym xAI — agresywnie kupują moc obliczeniową. Koszty trenowania i inferencji dla ogólnych „mózgów” robotycznych są znaczne: zdolności klasy dużych modeli językowych lub wizyjnych, ciągłe uczenie się na podstawie wdrożonych jednostek oraz pętle sterowania o niskim opóźnieniu wymagają chipów, centrów danych i inżynierii oprogramowania na ogromną skalę.
Sygnały finansowe i branżowe pokazują, że liderzy spodziewają się, iż moc obliczeniowa będzie czynnikiem ograniczającym: raporty stron trzecich i dokumenty giełdowe wskazują na wielomiliardowe zobowiązania dotyczące zakupu procesorów GPU i przepustowości centrów danych na potrzeby projektów AI Muska. Jednak nawet przy obfitości mocy obliczeniowej, problem oprogramowania dla fizycznych robotów — generalizacja, bezpieczeństwo i interakcje z „długiego ogona” w zróżnicowanych środowiskach — charakteryzuje się inną dynamiką i profilem ryzyka niż modele chmurowe trenowane na tekście i obrazach.
Implikacje rynkowe, regulacyjne i pracownicze
Nawet jeśli problemy inżynieryjne zostaną rozwiązane, rynki i organy regulacyjne ukształtują możliwy do osiągnięcia biznes. Robotaxi stoją przed wyzwaniami w zakresie weryfikacji bezpieczeństwa, pozwoleń miejskich, ram ubezpieczeniowych i akceptacji konsumentów. Platformy humanoidalne wykorzystywane w domach opieki, fabrykach czy chirurgii wymagałyby procesów certyfikacji i walidacji specyficznej dla danej dziedziny; sektory te są z konieczności konserwatywne. Musk sugerował wczesne zastosowania Optimusa w środowiskach niebezpiecznych i całodobowej opiece, co jest wiarygodną niszą, ale przekształcenie tych nisz w wolumeny masowe uzasadniające wycenę na poziomie 25 bilionów dolarów to zupełnie inna kwestia.
Istnieje również wymiar pracowniczy i społeczny: powszechna automatyzacja fizyczna rodzi pytania o zatrudnienie, ochronę regulacyjną i sposób, w jaki społeczeństwa dokonają realokacji wartości, jeśli praca ludzka stanie się szeroko zastępowalna. Musk przyznał, że istnieją pytania filozoficzne i społeczne, nawet gdy przedstawia tę transformację jako rewolucję produktywności.
Na co powinni zwracać uwagę inwestorzy i dostawcy
Dla inwestorów liczą się dwie praktyczne osie. Po pierwsze: kamienie milowe. Konkretnymi punktami kontrolnymi są krótkoterminowe dane produkcyjne, udokumentowana autonomia w środowiskach rzeczywistych oraz zrównoważona ekonomia jednostkowa wdrożenia robotów. Po drugie: marże z usług powtarzalnych. Wyceny zakładające dziesiątki bilionów dolarów implicite zakładają nadzwyczaj wysokie wskaźniki przywiązania oprogramowania i usług oraz niską kapitałochłonność na jednostkę — założenia te muszą zostać potwierdzone przez trajektorię wczesnych przychodów z usług.
Dla dostawców i szerszego ekosystemu przemysłowego ambicje Tesli stwarzają szanse i ryzyko. Firmy produkujące silniki precyzyjne, czujniki dotykowe, energoelektronikę i zaawansowane akumulatory mogą zdobyć ogromne kontrakty, jeśli Tesla osiągnie cele ilościowe. Jednak ci sami dostawcy są narażeni na zmienność popytu i przegrzane oczekiwania: poprzednie rajdy na rynku łańcucha dostaw związane z robotami kończyły się gwałtownymi wahaniami cen i przychodów, gdy tempo dostaw Tesli odstawało od wcześniejszych prognoz.
Balansowanie między brawurą a wąskimi gardłami
Na ten moment historia składa się z dwóch części: wyraźnego zwrotu strategicznego na poziomie firmy oraz długiej, niepewnej drogi inżynieryjnej i komercyjnej. Optimus może jeszcze stać się częścią przyszłości, w której roboty znacząco zwiększą produktywność; to, czy stanie się motorem napędowym wielobilionowej wyceny, będzie zależeć od przekucia tych obietnic w sprawdzone produkty, powtarzalną produkcję oraz bezpieczne, uregulowane wdrożenia.
Źródła
- Tesla, Inc. — kwartalne raporty finansowe i materiały dla inwestorów (ujawnienia z Q3 2025)
- Nevada Department of Motor Vehicles — publiczne zgłoszenia dotyczące zatwierdzeń testów pojazdów autonomicznych
- xAI i powiązane korporacyjne materiały finansowe dotyczące zakupu mocy obliczeniowej i chipów
Comments
No comments yet. Be the first!