Hale fabryczne zyskują nowy rodzaj współpracowników
5 stycznia 2026 roku firma Hyundai Motor Group zaprezentowała humanoidalnego robota o nazwie Atlas podczas targów CES w Las Vegas. Trzy tygodnie później, gdy koncern ogłosił plany wdrożenia Atlasa w swoim zakładzie montażowym w stanie Georgia od 2028 roku oraz skalowanie produkcji do rocznego tempa na poziomie 30 000 jednostek, zapowiedź ta została odebrana jako przemysłowa prowokacja: oddział Hyundai Motor Związku Zawodowego Metalowców Korei odpowiedział, że nie pozwoli na wprowadzenie robotów do zakładów produkcyjnych bez zgody związku.
Punkt zapalny
Stanowcza postawa związku – „nie pozwolimy na wprowadzenie żadnych robotów do zakładów produkcyjnych bez naszej zgody”, jak ujęto to w wewnętrznym biuletynie – zmienia korporacyjny plan automatyzacji w ogólnokrajową debatę o miejscach pracy, prawach do negocjacji zbiorowych i o tym, co uznaje się za uzasadniony postęp technologiczny. Hyundai przedstawił techniczną argumentację handlową: Boston Dynamics, amerykańska spółka zależna, za pośrednictwem której opracowano model Atlas, twierdzi, że robot ten potrafi szybko uczyć się wielu zadań i może przenosić ciężary o wadze do około 50 kilogramów przy pełnym zasięgu ramion. Kierownictwo przedstawia roboty humanoidalne jako sposób na obniżenie kosztów, zwiększenie przepustowości i odsunięcie ludzi od niebezpiecznych prac. Związki zawodowe i wielu pracowników słyszą jednak inny przekaz: to pierwszy krok w stronę masowego wyparcia ludzi z rynku pracy.
Gęstość robotyzacji i kontekst południowokoreański
Podmioty przemysłowe w Korei od lat stopniowo rozszerzają automatyzację w operacjach o wysokim ryzyku. Firmy stoczniowe pilotują kolaboracyjne systemy spawalnicze i planują agresywną ekspansję automatyzacji; producenci stali i firmy offshore już teraz wykorzystują czworonożne i kołowe roboty inspekcyjne do wchodzenia w strefy niebezpieczne. Ogłoszenie dotyczące Atlasa krystalizuje niepokoje właśnie dlatego, że reprezentuje krok jakościowy – maszyny humanoidalne zaprojektowane do pracy tam, gdzie normalnie pracują ludzie – a nie jedynie stopniowe udoskonalanie oprzyrządowania maszyn.
Siła przetargowa związków i mechanizmy prawne
Reakcja związków nie jest wyłącznie retoryczna. Południowokoreańskie ramy negocjacji zbiorowych dają zorganizowanej sile roboczej formalne miejsce przy stole w dyskusjach na temat zmian w środowisku pracy, a lokalny oddział Hyundai Motor zasygnalizował, że oczekuje negocjacji i zgody przed jakąkolwiek rekonfiguracją linii produkcyjnych. Tworzy to prawny i relacyjny hamulec dla jednostronnych wdrożeń: firmy mogą wprowadzać technologię, ale robienie tego w głównych procesach montażowych bez przynajmniej podjęcia negocjacji z przedstawicielami pracowników ryzykuje strajkami, nakazami sądowymi i długofalowym uszczerbkiem w relacjach między pracownikami a zarządem.
Lee Byoung-hoon, emerytowany profesor socjologii i uznany badacz relacji pracowniczych, powiedział dziennikarzom, że wprowadzenie robotów humanoidalnych to „monumentalna zmiana” i okazja do wypracowania modelu kooperacyjnych negocjacji, a nie pretekst do jednostronnych redukcji zatrudnienia. Jego uwaga podkreśla szerszą dynamikę: decyzje o automatyzacji są obecnie w równym stopniu wynikiem politycznych negocjacji, co projektami inżynieryjnymi.
Gdzie robotom najłatwiej — a gdzie najtrudniej — zastąpić ludzi
Deklaracje techniczne dotyczące Atlasa i podobnych systemów kładą nacisk na szybkość uczenia się i zręczność manualną. Twórcy prezentują humanoidy jako elastyczną, programowalną siłę roboczą, którą można delegować do różnorodnych zadań bez konieczności stosowania dedykowanego oprzyrządowania, jakiego wymagają tradycyjne roboty przemysłowe. Ta elastyczność jest atrakcyjna dla producentów, którzy wytwarzają wiele wariantów produktów na tej samej linii.
Jednak elastyczność wiąże się z zastrzeżeniami. Zadania wymagające precyzyjnej oceny sytuacji, wiedzy cichej przekazywanej między pracownikami liniowymi czy improwizacji w czasie rzeczywistym pozostają trudne do niezawodnej automatyzacji. Współpraca człowieka z robotem w kabinach spawalniczych czy przy inspekcji wielkich pieców (obszary, w których koreańskie firmy już wprowadziły roboty) często koncentruje się na przeniesieniu najbardziej ryzykownych elementów na maszyny, przy jednoczesnym zachowaniu nadzoru wykwalifikowanego personelu. Innymi słowy, najbardziej prawdopodobne wdrożenia w najbliższym czasie skupią się na niebezpiecznych lub powtarzalnych podzadaniach; całkowite zastąpienie ludzi w całym procesie montażowym jest perspektywą bardziej kontrowersyjną i wymagającą technicznie.
Niepokoje społeczne i polityka automatyzacji
Dla firm kalkulacja jest inna: automatyzacja obiecuje odporność na niedobory siły roboczej, niższe koszty jednostkowe i przewagę przemysłową w gospodarce zależnej od produkcji o wysokim wolumenie i precyzji. Dla rządu równowaga jest delikatna: wspieranie zaawansowanej robotyki wzmacnia narodową konkurencyjność, jednak państwo stoi również pod presją zarządzania ryzykiem transformacji poprzez programy przekwalifikowania, systemy zabezpieczenia społecznego i politykę przemysłową.
Precedensy przemysłowe w Korei
Koreański przemysł oferuje już praktyczne precedensy dla podejścia opartego na negocjacjach. Niektóre firmy etapami wprowadzały robotycznych partnerów do ról inspekcyjnych i konserwacyjnych; inne dążą do pełnej automatyzacji wysoce powtarzalnych zadań z wyraźnymi harmonogramami przejścia dla personelu. Twierdzenie w duchu Hayeka, że technologia automatycznie tworzy nowe miejsca pracy, nie jest błędne w długiej perspektywie historii gospodarczej, ale nie stanowi natychmiastowego pocieszenia dla pracowników, których środki do życia i społeczności zależą od rytmu zatrudnienia w fabrykach.
W tej złożonej sytuacji przypadek Atlasa jest istotny, ponieważ Hyundai publicznie zasygnalizował zarówno harmonogram — programy pilotażowe w zakładzie w Georgii w 2028 roku — jak i cel skali: zdolność do masowej produkcji dziesiątek tysięcy robotów humanoidalnych do użytku w procesach montażowych. To połączenie ram czasowych i skali podnosi stawkę negocjacji, sugeruje bowiem nieodwracalną zmianę w strukturze kapitałowej produkcji, jeśli zarząd będzie procedował bez porozumienia.
Drogi wyjścia: negocjacje, programy pilotażowe i polityka publiczna
Istnieją wiarygodne, mniej konfrontacyjne drogi wyjścia. Jedną z opcji są ściśle zdefiniowane programy pilotażowe: ograniczone w czasie próby robotów humanoidalnych w pracach wyraźnie niebezpiecznych lub szkodliwych pod względem ergonomicznym, połączone z nadzorem pracowniczym i przejrzystymi wskaźnikami wydajności. Inną są wyraźne gwarancje bezpieczeństwa zatrudnienia wpisane w układy zbiorowe pracy — gwarancje braku redukcji etatów netto przez określony czas, fundusze na przekwalifikowanie lub zobowiązania do zmiany stanowisk — które zmieniają automatyzację w negocjowaną dywidendę z produktywności, a nie w jednostronne działanie obniżające koszty.
Na co zwrócić uwagę
Należy odnotować dwie konkretne daty: publiczną prezentację Atlasa przez Hyundaia 5 stycznia 2026 r. oraz deklarowany przez firmę plan rozpoczęcia wdrożeń w zakładzie w Georgii od 2028 r. Między tymi datami najistotniejszymi wydarzeniami będą prawdopodobnie wyniki negocjacji w Hyundaiu, projekty programów pilotażowych oraz to, czy firma i związek uzgodnią harmonogram obejmujący klauzule dotyczące przekwalifikowania i zmiany stanowisk.
Jeśli zarząd i strona pracownicza wypracują ramy współpracy, epizod z Atlasem może stać się modelem bezpiecznego i sprawiedliwego wprowadzania zaawansowanej robotyki. Jeśli tak się nie stanie, sprawa może przerodzić się w przemysłową konfrontację, która opóźni adaptację robotów i spolaryzuje debatę publiczną na temat zwycięzców i przegranych automatyzacji.
Tak czy inaczej, zapowiedź dotycząca Atlasa rzuca światło na coraz bardziej nieuniknione pytanie dla zaawansowanych gospodarek przemysłowych: kto decyduje o tym, jak praca zostanie przekształcona, gdy maszyny opuszczają klatki i wchodzą na halę produkcyjną?
Źródła
- International Federation of Robotics (dane o gęstości robotyzacji)
- Chung‑Ang University (komentarz ekspercki ds. relacji pracowniczych)
- Korean Metal Workers’ Union (oświadczenia dotyczące negocjacji zbiorowych)
Comments
No comments yet. Be the first!