Jak rok 2026 może odmienić nasz obraz przestrzeni okołoziemskiej i wewnętrznego Układu Słonecznego
Kolejne karty kalendarza zostają odwrócone i zarówno dla naukowców zajmujących się planetologią, jak i inżynierów misji, rok 2026 zapowiada się jako czas testów o wysoką stawkę i przełomowych dokonań. W krótkich odstępach czasu świat będzie świadkiem załogowego lotu testowego wokół Księżyca, kilku demonstracji komercyjnych lądowników na biegunach lub w ich pobliżu, uruchomienia nowego obserwatorium heliofizycznego w punkcie L1, które nakreśli mapę heliosfery, oraz – pod koniec roku – długo oczekiwanego przybycia europejsko-japońskiej sondy BepiColombo do Merkurego. Każda z tych misji podchodzi do problemów magnetyzmu, promieniowania i nawigacji z innej perspektywy, a wspólnie pozwolą one lepiej zrozumieć, jak chronić ludzi i maszyny w głębokim kosmosie oraz jak funkcjonuje zaskakująco aktywne środowisko magnetyczne maleńkiego Merkurego.
Artemis II: pierwszy załogowy krok z powrotem w głęboką przestrzeń księżycową
Artemis II NASA ma być pierwszą załogową misją w ramach kampanii Artemis, zabierającą czworo astronautów w około dziesięciodniową podróż wokół Księżyca i z powrotem; agencja obecnie wyznacza termin lotu na „nie wcześniej niż kwiecień 2026”, podczas gdy zespoły kończą zintegrowane testy i przygotowania na stanowisku startowym. Statek kosmiczny Orion dla misji Artemis II został publicznie nazwany przez załogę we wrześniu 2025 roku „Integrity”, co stanowi symboliczny kamień milowy przed lotem, który zweryfikuje systemy podtrzymywania życia, naprowadzania i łączności w głębokim kosmosie z ludźmi na pokładzie. Nie jest to misja związana z lądowaniem – jej wartość polega na przećwiczeniu operacji ludzkich poza niską orbitą okołoziemską oraz wygenerowaniu realistycznych danych na temat ekspozycji na promieniowanie, nawigacji i wydajności załogi, co będzie niezbędne dla przyszłych misji na powierzchni Księżyca i ewentualnego planowania wypraw na Marsa.
IMAP w punkcie L1: mapowanie heliosfery i systemy ostrzegania dla astronautów
Sonda Interstellar Mapping and Acceleration Probe (IMAP) wystartowała pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku dotrze do punktu Lagrange'a układu Słońce–Ziemia (L1), aby rozpocząć pełne operacje naukowe. Instrumenty IMAP są przeznaczone do mapowania energetycznych atomów neutralnych i naładowanych cząstek, które pozwalają prześledzić, jak magnetyczny wiatr słoneczny kształtuje heliosferę – magnetyczną bańkę chroniącą nasz układ przed promieniowaniem międzygwiezdnym. Mapowanie to ma znaczenie nie tylko akademickie: IMAP zapewni lepszy kontekst pogodowy w kosmosie i wcześniejsze ostrzeżenia o zdarzeniach związanych z cząstkami energetycznymi, co będzie kluczowe dla astronautów ery Artemis opuszczających ochronną magnetosferę Ziemi oraz dla operatorów satelitów na Ziemi. Pierwsze wyniki naukowe misji, zaplanowane na 2026 rok, powinny przynieść pierwsze globalne mapy z perspektywy IMAP i udoskonalić modele przyspieszania oraz transportu cząstek w wewnętrznym Układzie Słonecznym.
BepiColombo na Merkurym: magnetosfera pod ścisłym nadzorem
Po złożonym locie trwającym wiele lat i obejmującym liczne przeloty asystujące, wspólna misja Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i Japońskiej Agencji Eksploracji Aeroenergetycznej (JAXA) – BepiColombo – ma wejść na orbitę Merkurego w listopadzie 2026 roku, zgodnie ze skorygowaną trajektorią opracowaną w celu poradzenia sobie ze zmniejszoną wydajnością napędu jonowego. Sonda przenosi dwa orbitery – należący do ESA Mercury Planetary Orbiter (MPO) oraz należący do JAXA Mercury Magnetospheric Orbiter (nazwany Mio) – specjalnie skonfigurowane do badania geologii Merkurego oraz jego miniaturowej, ale zaskakująco dynamicznej magnetosfery. Po wejściu na orbitę obie platformy rozdzielą się na uzupełniające się ścieżki polarne i rozpoczną nominalny rok badań (z prawdopodobnym przedłużeniem), mierząc pola magnetyczne, naładowane cząstki i skład powierzchni z dokładnością, jakiej nie osiągnęła żadna misja od czasu wcześniejszej sondy Messenger. Dla naukowców zainteresowanych magnetyzmem planetarnym BepiColombo obiecuje nowe spojrzenie na to, jak mała, bogata w żelazo planeta utrzymuje globalne pole i jak pole to oddziałuje z wiatrem słonecznym, tworząc unikalne środowisko plazmowe w pobliżu planety.
Komercyjne lądowniki księżycowe: pionierzy Griffin i Blue Moon
Rok 2026 będzie również testem komercyjnej architektury stanowiącej podstawę dużej części aktywności księżycowej w nadchodzącej dekadzie. Misja Griffin One firmy Astrobotic – będąca częścią programu NASA Commercial Lunar Payload Services (CLPS) – planowana jest na połowę 2026 roku i podejmie próbę dostarczenia zestawu ładunków naukowych i technologicznych na biegun południowy; misja została przeorientowana po wcześniejszych opóźnieniach i obecnie przenosi różnorodne eksperymenty komercyjne i instytucjonalne, w tym mały łazik firmy Venturi Astrolab. Te komercyjne lądowniki to nie tylko nauka: służą one do ćwiczenia precyzyjnego lądowania, ograniczania wpływu strumienia gazów wylotowych oraz autonomicznych operacji na powierzchni, na których będą polegać przyszłe misje załogowe.
Blue Moon Pathfinder Mission 1 firmy Blue Origin – cięższy lądownik do walidacji technologii, który zostanie wyniesiony przez rakietę New Glenn – jest również planowany na nie wcześniej niż początek 2026 roku. Lot ten pozwoli przetestować systemy planowane dla późniejszej logistyki towarowej i (ostatecznie) załogowej, w tym testy silnika startowego/lądującego BE-7, obsługę kriogenicznego paliwa rakietowego oraz precyzyjne czujniki lądowania. Wspólnie te misje prowadzone przez firmy zademonstrują, czy komercyjni dostawcy mogą zapewnić powtarzalny, zgodny z programem Artemis dostęp towarowy do powierzchni Księżyca na dużą skalę.
Dlaczego magnetosfery są ważne w kontekście tych misji
Istnieje wspólny mianownik łączący te pięć misji: magnetyzm i środowiska cząstek stanowią główne zagrożenia, ale i źródła możliwości naukowych. W przypadku Ziemi magnetosfera jest tarczą, od której zależymy; IMAP pomoże nam zrozumieć, jak ta tarcza łączy się ze Słońcem i w jaki sposób zdarzenia przejściowe mogą ją przebić. Na Merkurym BepiColombo zbada przypadek ekstremalny – maleńką planetę z globalnym polem, które zachowuje się zupełnie inaczej niż ziemskie i które kształtuje egzotyczną dynamikę plazmy blisko powierzchni. W przypadku operacji księżycowych zrozumienie lokalnego środowiska plazmy i pyłu (oraz tego, jak strumienie gazów z silników oddziałują z regolitem) zmniejsza ryzyko lądowania i dostarcza informacji do projektowania siedlisk i skafandrów. Wreszcie, każdy lot załogowy poza niską orbitę okołoziemską musi być planowany w oparciu o solidne prognozowanie pogody kosmicznej i ograniczanie promieniowania – możliwości, które IMAP i rosnąca flota heliofizyczna mają na celu udoskonalić.
Ryzyko, opóźnienia w harmonogramie i na co zwrócić uwagę
Kosmos jest wymagający, a harmonogram na rok 2026 obarczony jest pewnymi zastrzeżeniami. Przybycie BepiColombo zostało przesunięte na koniec 2026 roku po tym, jak silniki elektryczne sondy wykazały niższą wydajność, a inżynierowie musieli opracować nowy plan przelotu. Komercyjny program NASA CLPS odebrał bolesne lekcje w zakresie precyzji lądowania, co wymusiło zmianę przydziału ładunków i harmonogramów – na przykład łazik VIPER został poddany przeglądowi, a elementy jego osprzętu zostały przydzielone do innych celów lub zmieniono ich przeznaczenie, ponieważ NASA zarządza kosztami i ryzykiem opóźnień. Niemniej jednak te decyzje programowe są częścią większego, iteracyjnego wysiłku na rzecz budowy odpornej architektury eksploracji Księżyca i wewnętrznego Układu Słonecznego. W przypadku każdej z wymienionych tu misji technicznymi kamieniami milowymi, na które należy zwrócić uwagę, są okna startowe (dla misji przesuniętych), fazy dotarcia do celu i uruchamiania instrumentów oraz pierwsze publikacje danych, które zazwyczaj zawierają pierwsze dowody na to, że dłuższy program naukowy będzie miał charakter transformacyjny.
Biorąc to wszystko pod uwagę, misje te czynią rok 2026 rokiem przełomowym: testem operacji załogowych poza Ziemią, nową erą mapowania heliosferycznego, która pomoże w prognozowaniu pogody kosmicznej, oraz bliskim spojrzeniem na zwartą, nietypową magnetosferę Merkurego. Jeśli wszystkie zakończą się sukcesem, nie tylko dostarczą głośnych odkryć, ale także zmniejszą ryzyko, udoskonalą sprzęt i praktyki operacyjne oraz przygotują drogę dla trwałej obecności ludzi i robotów w całym wewnętrznym Układzie Słonecznym.
Źródła
- NASA (strony misji Artemis II i IMAP oraz aktualizacje)
- Europejska Agencja Kosmiczna (strony misji BepiColombo)
- Japońska Agencja Eksploracji Aeroenergetycznej (aktualizacje JAXA BepiColombo/Mio)
- Astrobotic Technology (materiały prasowe misji Griffin)
- Blue Origin (dokumentacja i podsumowania misji Blue Moon Pathfinder)
Comments
No comments yet. Be the first!