JWST odkrywa, że „małe czerwone kropki” to najprawdopodobniej gwiazdy czarnodziurowe

Breaking News Space
A vivid red black hole shrouded in swirling gas clouds against a backdrop of distant stars and galaxies in deep space.
4K Quality
Od lat Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba rejestruje we wczesnym wszechświecie tajemnicze „małe czerwone kropki”, które wymykają się standardowym klasyfikacjom galaktyk. Nowe badanie sugeruje, że obiekty te nie są typowymi galaktykami, lecz „gwiazdami czarnodziurowymi” – rosnącymi osobliwościami otulonymi masywnymi, gęstymi powłokami gazu.

Od momentu uruchomienia **Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST)** fundamentalnie zmienił nasze rozumienie wczesnego wszechświata, rejestrując obrazy tajemniczych, zwartych i ekstremalnie czerwonych obiektów, potocznie zwanych **„Małymi Czerwonymi Kropkami” (Little Red Dots – LRDs)**. Przez lata astronomowie debatowali, czy te źródła o dużym przesunięciu ku czerwieni (znajdujące się między $z \sim 2$ a $z \sim 9$) są maleńkimi, ultragęstymi galaktykami, czy też przesłoniętymi aktywnymi jądrami galaktyk (AGN). Przełomowe nowe badanie, prowadzone przez naukowców, wśród których są **Gabriel Brammer**, **Priyamvada Natarajan** i **Sandro Tacchella**, proponuje trzecią, bardziej egzotyczną możliwość: obiekty te to **gwiazdy z czarną dziurą** (BH*s), będące przejściową fazą, w której rosnąca **czarna dziura** jest spowita w masywną, gęstą otoczkę gazu, która całkowicie przyćmiewa galaktykę macierzystą.

Co JWST odkrył we wczesnym wszechświecie?

**Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) odkrył populację obiektów o dużym przesunięciu ku czerwieni, znanych jako „Małe Czerwone Kropki”, które wydają się uderzająco czerwone w optycznych długościach fal w układzie spoczynkowym**. Źródła te, datowane na zaledwie kilkaset milionów lat po Wielkim Wybuchu, wykazują ekstremalne jasności i zwartą strukturę, co rzuca wyzwanie istniejącym modelom powstawania galaktyk i wzrostu **czarnych dziur**.

Odkrycie tych obiektów było nieoczekiwane, ponieważ ich sygnatury widmowe nie pasowały do znanych ciał niebieskich. Początkowo debata koncentrowała się na tym, czy czerwień była spowodowana przez stare populacje gwiazd w **galaktyce spokojnej**, czy też przez gęsty pył przesłaniający centralną **czarną dziurę**. Zespół badawczy wykorzystał wysokiej jakości widma **NIRSpec/PRISM** z próby 98 LRD, aby głębiej zbadać te „Małe Czerwone Kropki”, szukając konkretnego mechanizmu napędzającego ich intensywną emisję energii.

Aby wyizolować prawdziwą naturę tych obiektów, badacze opracowali nowatorski schemat oddzielenia silnika centralnego od otaczającej go **galaktyki macierzystej**. Przyjęli oni założenie, że linia emisyjna **[OIII] 5008Å** pochodzi wyłącznie z ośrodka międzygwiazdowego galaktyki macierzystej, a nie ze zwartego jądra. Poprzez odjęcie wkładu galaktyki macierzystej na podstawie tej linii, zespół ujawnił podstawowy widmowy rozkład energii (SED) „serca” LRD, co dostarczyło pierwszych dowodów na poziomie populacji na istnienie **gwiazd z czarną dziurą**.

Czy Małe Czerwone Kropki to w rzeczywistości Gwiazdy z Czarną Dziurą?

**Dowody sugerują, że wiele Małych Czerwonych Kropek jest w rzeczywistości zasilanych przez gwiazdy z czarną dziurą, które są centralnymi osobliwościami otoczonymi grubymi, nieprzezroczystymi otoczkami gazowymi**. Po odjęciu światła galaktyki macierzystej badacze stwierdzili, że pozostałe jądro przypomina **SED typu ciała doskonale czarnego** o temperaturze około 4050 K, co jest znacznie bardziej spójne z gazową otoczką niż z tradycyjną galaktyką.

Model „gwiazdy z czarną dziurą”, często określany mianem **kwazigwiazdy**, opisuje unikalny stan materii, w którym **czarna dziura** rośnie w przyspieszonym tempie wewnątrz masywnej, hydrostatycznej otoczki. Badanie wykazało, że po odjęciu wpływu galaktyki macierzystej mediana widm tych LRD wykazuje **skok Balmera** ponad dwukrotnie silniejszy niż ten występujący w masywnych galaktykach spokojnych. Ta specyficzna cecha jest „charakterystyczną sygnaturą” gęstych otoczek gazowych, a nie światła starych gwiazd, co wskazuje, że to **czarna dziura** jest głównym źródłem obserwowanego światła.

Zgodnie z wynikami prac **Brammera**, **Natarajan** i **Tacchelli**, te **gwiazdy z czarną dziurą** są niesamowicie jasne, o jasności bolometrycznej $\log(L_{\rm{bol}}) \sim 43,9$ erg s$^{-1}$ i promieniu efektywnym około 1300 au. Badanie wskazuje, że w typowej LRD **gwiazda z czarną dziurą** odpowiada za:

  • Około 20% emisji w nadfiolecie (UV).
  • Mniej więcej 50% światła przy **skoku Balmera**.
  • Prawie 90% światła przy długościach fal większych niż H$\alpha$.
Ta dominacja wyjaśnia, dlaczego obiekty te wydają się tak wyraźnie czerwone i zwarte na obrazach z JWST; galaktyka macierzysta jest po prostu przytłoczona promieniowaniem skrytej wewnątrz **czarnej dziury**.

Jak czarna dziura rośnie wewnątrz otoczki gazowej?

**Czarna dziura rośnie wewnątrz otoczki gazowej poprzez akrecję masy w tempie przekraczającym standardową granicę Eddingtona, podczas gdy otaczający gaz zatrzymuje powstające promieniowanie**. Tworzy to gęsty kokon pod ciśnieniem, w którym przyciąganie grawitacyjne jest równoważone przez wypychające ciśnienie energii **czarnej dziury**, co skutkuje stabilną, ale przejściową strukturą „gwiazdopodobną”.

Dane spektroskopowe wspierają ten model „ukrytego” wzrostu poprzez obserwację stromo opadającego **dekrementu Balmera** ($H\alpha/H\beta > 10$). Tak wysoki stosunek sugeruje bardzo przesłonięte i gęste środowisko, w którym pył i gaz znacząco zaczerwieniają światło uciekające z wnętrza. Ponadto zespół wykrył liczne **cechy czułe na gęstość**, w tym linie emisyjne **FeII**, **HeI** i **OI**, które są rzadko spotykane w standardowych galaktykach, ale są charakterystyczne dla chmur gazu o wysokiej gęstości otaczających potężne źródło energii.

Badanie stawia tezę, że te **gwiazdy z czarną dziurą** znajdują się głównie w galaktykach o małej masie ($M_{\star} \sim 10^{8} M_{\odot}$), które niedawno przeszły intensywne procesy gwiazdotwórcze. Obecność ekstremalnych szerokości równoważnych linii emisyjnych – takich jak **[OIII] 5008Å** przy 1100Å i **CIII]** przy 12Å – sugeruje silny związek między gwałtownym formowaniem się gwiazd a narodzinami tych masywnych zarodków **czarnych dziur**. Środowisko to zapewnia niezbędny rezerwuar gazu do utrzymania otoczki podczas początkowej ekspansji **czarnej dziury**.

Implikacje dla wzrostu wczesnych supermasywnych czarnych dziur

Odkrycie fazy **gwiazdy z czarną dziurą** ma głębokie znaczenie dla zrozumienia tego, jak pierwsze supermasywne **czarne dziury** we wszechświecie powstały tak szybko. Standardowe modele akrecji często mają trudności z wyjaśnieniem, w jaki sposób **czarne dziury** osiągnęły masy miliardów słońc w ciągu pierwszego miliarda lat historii kosmosu. Jednak mechanizm **gwiazdy z czarną dziurą** pozwala na gwałtowny wzrost „ponadeddingtonowski”, podczas gdy obiekt pozostaje przesłonięty, skutecznie ukryty przed wzrokiem, dopóki otoczka ostatecznie się nie rozproszy.

Badacze szacują, że obiekty te mają stosunkowo krótki **cykl pracy** wynoszący około 1%, co oznacza czas życia rzędu **10 milionów lat**. Pomimo tej przejściowości, dane sugerują, że **gwiazdy z czarną dziurą** są tak powszechne we wczesnym wszechświecie, że niemal każda masywna **czarna dziura** widoczna dzisiaj mogła kiedyś przejść przez tę fazę „Małej Czerwonej Kropki”. Sugeruje to, że LRD nie są ewolucyjną ślepą uliczką, lecz powszechnym „skokiem wzrostu” dla **czarnych dziur**.

Wybiegając w przyszłość, przyszłe obserwacje za pomocą **Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba** prawdopodobnie skupią się na „niebieskich AGN-ach o szerokich liniach”, które zdaniem badaczy mogą być fazą następującą po **gwiazdach z czarną dziurą**, gdy gęsta otoczka gazowa zacznie się rozpraszać. Studiując przejście od spowitych gazem „kropek” do jasnych, nieprzesłoniętych kwazarów, astronomowie mają nadzieję na zmapowanie całego cyklu życia najmasywniejszych mieszkańców wszechświata od kosmicznego świtu do dnia dzisiejszego.

Mattias Risberg

Mattias Risberg

Cologne-based science & technology reporter tracking semiconductors, space policy and data-driven investigations.

University of Cologne (Universität zu Köln) • Cologne, Germany

Readers

Readers Questions Answered

Q Czy „małe czerwone kropki” to w rzeczywistości gwiazdy czarnodziurowe?
A Może — i właśnie to sprawia, że są tak fascynujące. „Małe czerwone kropki” (Little Red Dots) to maleńkie, niezwykle czerwone punkty, które JWST stale dostrzega w odległej przeszłości kosmicznej. Najprostszym wyjaśnieniem jest to, że to „młode galaktyki z ukrytą aktywną czarną dziurą”, ale istnieje dziwniejsza opcja, która pasuje do wielu tych samych poszlak: „gwiazda czarnodziurowa” (często nazywana kwazigwiazdą) — w zasadzie czarna dziura rosnąca wewnątrz ogromnego, puszystego kokonu gazu, który świeci jak gwiazda. Chodzi o to, że nie cała kropka jest czarną dziurą, lecz światło, które widzimy, może pochodzić z tej otoczki, podczas gdy czarna dziura pochłania materię w środku. Zatem: nie jest to potwierdzone, ale to wiarygodne dopasowanie do wyglądu i zachowania tych obiektów.
Q Jak czarna dziura rośnie wewnątrz gazowej otoczki?
A Wyobraź sobie to tak: zamiast czarnej dziury znajdującej się na otwartej przestrzeni i emitującej promieniowanie, które hamuje jej własny wzrost, jest ona owinięta w grubą gazową kołdrę. Gaz opada do środka i zasila czarną dziurę, ale spora część uwolnionej energii nie może łatwo uciec — zostaje uwięziona, ogrzewa otoczkę i sprawia, że pęcznieje ona do rozmiarów gwiazdy (lub większych), świecąc na zewnątrz. Ponieważ „powierzchnią”, która świeci, jest ta wielka otoczka (a nie maleńka czarna dziura), zwykły limit prędkości akrecji zostaje poluzowany, a czarna dziura może szybko nabierać masy. To faza przejściowa — ostatecznie otoczka zostaje zdmuchnięta lub zużyta — ale to świetny sposób, aby czarna dziura przeszła od etapu „zarodka” do „poważnie masywnego” obiektu we wczesnym wszechświecie.
Q Co JWST odkrył we wczesnym wszechświecie?
A JWST w zasadzie pokazał nam, że wczesny wszechświat był wypełniony zwartymi, ekstremalnymi obiektami. Wykrywa on mnóstwo małych źródeł, które są znacznie jaśniejsze, niż można by oczekiwać po ich pozornych rozmiarach, a spora ich część jest bardzo czerwona — co zazwyczaj sugeruje „zakurzone i/lub ukryte źródło energii”. Najważniejszym wnioskiem jest to, że czarne dziury i galaktyki zdają się rozwijać razem wcześniej i szybciej, niż zakładały nasze starsze, bardziej uporządkowane modele. Te „małe czerwone kropki” są jednym z najlepszych przykładów: wyglądają jak obiekty w fazie gwałtownego „skoku wzrostu”, a JWST jest wreszcie wystarczająco czuły, by uchwycić je w trakcie tego procesu.

Have a question about this article?

Questions are reviewed before publishing. We'll answer the best ones!

Comments

No comments yet. Be the first!