Poniedziałkowa spektakularna zorza nad Wielką Brytanią
Wieczorem 20 stycznia 2026 roku niebo od Szkocji po południowe wybrzeże rozbłysło pasmami zieleni, różu, a nawet szkarłatu, gdy zorza polarna (Aurora Borealis) stworzyła jeden z najjaśniejszych pokazów widzianych w Wielkiej Brytanii od lat. Amatorzy fotografii oraz kamery monitoringu zarejestrowali falujące kurtyny i rozproszone poświaty nad nadmorskimi miastami, wrzosowiskami i Wyspami Normandzkimi; media społecznościowe zalały zdjęcia z Haddington w East Lothian po Formby i Meols na wybrzeżu Merseyside. Wielu obserwatorów opisywało intensywny, surrealistyczny zmierzch, w którym zwykłe gwiazdy i latarnie uliczne zostały na chwilę przyćmione przez nieziemski widok na horyzoncie.
Przyczyna słoneczna: silny koronalny wyrzut masy
Spektakl był widocznym efektem ubocznym koronalnego wyrzutu masy (CME) — ogromnej chmury naładowanych cząstek wyrzuconych ze Słońca — która uderzyła w ziemskie pole magnetyczne wcześniej tego samego dnia. Służby meteorologiczne i zajmujące się pogodą kosmiczną określiły to zdarzenie jako silną burzę geomagnetyczną, a niektóre skale monitoringu oceniły zakłócenie na poziomie G4 w skali od 1 do 5. Tego rodzaju burza przesuwa owal zorzowy — stały pas na wysokich szerokościach geograficznych, gdzie zazwyczaj występują zorze — w stronę równika, sprawiając, że światła stają się widoczne na znacznie niższych szerokościach niż zwykle.
Synoptycy pogody kosmicznej twierdzą, że pokaz ten jest objawem trwającego maksimum słonecznego, czyli bardziej aktywnej fazy około 11-letniego cyklu Słońca. Maksimum słoneczne oznacza więcej plam słonecznych oraz wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia CME i dużych rozbłysków skierowanych w stronę Ziemi. Progności na Wyspach Normandzkich i w Wielkiej Brytanii zauważyli, że obecne maksimum przyniosło ponadprzeciętną liczbę plam i energetycznych erupcji, co zwiększa szanse na spektakularne zjawiska zorzy w nadchodzących miesiącach.
Dlaczego zorza świeciła na różowo, zielono i czerwono
Kolory sfotografowane nad Wielką Brytanią wynikają z dobrze znanych procesów fizyki atomowej zachodzących od kilkudziesięciu do kilkuset kilometrów nad naszymi głowami. Gdy naładowane cząstki słoneczne poruszają się spiralnie wzdłuż pola magnetycznego Ziemi i zderzają się z atomami w górnych warstwach atmosfery, atomy te zostają wzbudzone i emitują światło, powracając do stanów o niższej energii. Tlen, na wysokościach około 100–300 km, powszechnie emituje charakterystyczny szmaragdowozielony odcień. Interakcje z azotem mogą wytwarzać głęboką czerwień i magentę, a czasem niebieskie lub różowe krawędzie, w zależności od zaangażowanej energii i wysokości.
Fotografowie odnotowali w niektórych miejscach szczególnie żywe róże i szkarłaty — co świadczy o tym, że wzbudzenie azotu było wyjątkowo silne w częściach kurtyny zorzowej. Matryce aparatów mogą być również bardziej czułe na słabe kolory niż ludzkie oko w nocy, dlatego niektóre sceny wydają się jeszcze bogatsze na zdjęciach z długim czasem naświetlania.
Gdzie widziano światła
Obserwatorzy zgłaszali obserwacje w północnej i zachodniej Szkocji, Irlandii Północnej, Walii i na rozległych obszarach Anglii, a szczególnie uderzające zdjęcia pochodziły z wybrzeża Merseyside i części południowo-zachodniej. Na Wyspach Normandzkich również widziano intensywne, kolorowe pokazy; tamtejsi urzędnicy meteorologiczni podkreślili, że takie wtargnięcia w stronę równika są bardziej prawdopodobne podczas szczególnie aktywnych maksimów słonecznych. W niektórych częściach Europy kontynentalnej zorza dotarła aż na południe, do północnych Włoch, południowej Hiszpanii i na francuskie Lazurowe Wybrzeże w szczytowym momencie burzy.
Ten zasięg geograficzny jest znaczący: w normalnych warunkach zorza ogranicza się do wysokich szerokości geograficznych w pobliżu kół podbiegunowych Arktyki i Antarktydy. Tylko największe burze geomagnetyczne spychają światła na średnie szerokości geograficzne, a kiedy to robią, zjawisko staje się rzadkim i powszechnie widocznym widowiskiem na niebie dla wielu obszarów miejskich.
Technologia, bezpieczeństwo i potencjalne skutki
Chociaż pokazy zorzy są nieszkodliwe dla ludzi na ziemi — nasza atmosfera blokuje niebezpieczne promieniowanie wysokoenergetyczne — burze geomagnetyczne mogą zakłócać działanie technologii. W sieciach elektroenergetycznych mogą wystąpić prądy indukowane, komunikacja radiowa wysokiej częstotliwości i systemy nawigacji dalekiego zasięgu, takie jak GPS, mogą ulec pogorszeniu, a satelity mogą ucierpieć w wyniku bombardowania naładowanymi cząstkami oraz zakłóceń w okołoziemskim środowisku plazmowym. Władze lotnicze i operatorzy satelitarni rutynowo monitorują alerty dotyczące pogody kosmicznej i mogą podejmować środki ostrożności podczas silnych burz.
Krajowe służby meteorologiczne i zajmujące się pogodą kosmiczną wydały zalecenia w związku z tym zdarzeniem; podkreśliły, że choć same światła są spektaklem, leżąca u ich podstaw burza wymagała uwagi operatorów infrastruktury. Dla większości ludzi praktyczną konsekwencją było po prostu spektakularne niebo, a w najgorszym przypadku krótkotrwałe usterki w usługach radiowych lub pozycjonowania, z którymi zarządcy mediów i komunikacji są przeszkoleni sobie radzić.
Jak obserwować i fotografować zorzę
Każdemu, kto poluje na zorzę, doświadczeni obserwatorzy zalecają udanie się w ciemne miejsca, z dala od świateł miejskich, i spoglądanie na północ w poszukiwaniu słabej poświaty, zanim kolory przybiorą na sile. Niezbędne jest czyste niebo; cienka zasłona chmur może zniweczyć widok. Aparaty często ujawniają kolory, które są ledwo dostrzegalne gołym okiem, więc użycie statywu, szerokokątnego obiektywu i długich czasów naświetlania zwiększy szansę na uchwycenie tego, co mogłoby umknąć wzrokowi.
Czas również ma znaczenie. Synoptycy często wskazują na godziny późnonocne — około północy czasu lokalnego — jako optymalne okno, ponieważ wtedy ziemskie połączenie magnetyczne po stronie nocnej z napierającym wiatrem słonecznym często sprzyja jaśniejszym, bardziej ustrukturyzowanym zorzom. Jednak bardzo silne burze mogą generować żywe pokazy wcześniej wieczorem, co właśnie zarejestrowało wielu brytyjskich fotografów 20 stycznia.
Dlaczego ten okres jest niezwykły
Znajdujemy się w samym środku maksimum słonecznego, które zdążyło już wygenerować kilka głośnych erupcji i okresów aktywności. Synoptycy z Wysp Normandzkich oraz brytyjskich służb zauważyli, że to konkretne maksimum jest wyjątkowo ożywione. To sprawia, że nadchodzące miesiące będą niezwykle bogatym czasem dla łowców zorzy w Europie i na średnich szerokościach geograficznych na całym świecie, aż do momentu, gdy Słońce stopniowo wyciszy się w stronę kolejnego minimum słonecznego.
Wydarzenia takie jak to przypominają również o tym, jak silnie nasza planeta jest powiązana z aktywnością słoneczną. Ten sam proces fizyczny, który tworzy zapierający dech w piersiach pokaz świateł, może w innych okolicznościach stwarzać wyzwania techniczne dla wysoce zelektryfikowanego, zależnego od satelitów społeczeństwa — dlatego ciągłe monitorowanie Słońca i koordynacja między służbami pogody kosmicznej a operatorami infrastruktury pozostaje kluczowa.
Na razie mieszkańcy po obu stronach Morza Irlandzkiego oraz społeczności wyspiarskie przeżyli rzadką, pamiętną noc: zwykłe ulice i plaże stały się na chwilę areną dla wspaniałych kurtyn świetlnych napędzanych aktywnością oddaloną o 150 milionów kilometrów, na powierzchni Słońca.
Źródła
- Met Office (brytyjska służba meteorologiczna)
- University of Lancashire (komentarz z zakresu fizyki słońca)
- Jersey Meteorological Section
- Roskosmos (obserwacje statków kosmicznych/kosmonautów)
Comments
No comments yet. Be the first!